Maryla Rodowicz nie owija w bawełnę. Inaczej wyobrażała sobie nową "Małgośkę".
Przed kilkoma dniami do sieci trafiła nowa wersja słynnej "Małgośki". Tym razem Maryla Rodowicz do współpracy zaprosiła Lanberry. Jak ikona polskiej piosenki przyznała w jednym z ostatnich wywiadów, inaczej wyobrażała sobie efekty ich współpracy. Jej słowa nie pozostawiają złudzeń.
- Maryla Rodowicz wydała nową wersję utworu "Małgośka".
- Do współpracy nad hitem wokalistka zaprosiła Lanberry.
- Rodowicz inaczej wyobrażała sobie efekt końcowy ich piosenki.
Maryla Rodowicz to ikona polskiej piosenki. Wokalistka od ponad pół wieku nie schodzi ze sceny, a jej utwory takie jak "Niech żyje bal", "Małgośka" czy też "Do łezki łezka" porywają kolejne pokolenia słuchaczy. Jakiś czas temu piosenkarka rozpoczęła pracę nad zupełnie nowym muzycznym projektem.
Rozwiąż quiz o Maryli Rodowicz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Co wiesz o Maryli Rodowicz? Tylko prawdziwy fan zdobędzie komplet punktów!
Maryla Rodowicz w nowym duecie. Nie tak wyobrażała sobie "Małgośkę"
W połowie zeszłego roku Maryla Rodowicz oraz Mrozu nagrali wspólnie nową wersję przeboju "Sing-sing". Utwór szybko stał się hitem i stał się początkiem nowego muzycznego projektu, nad którym pracuje Rodowicz. Ten obejmuje odświeżenie jej kultowych przebojów w duetach z artystami młodego pokolenia.
Owocem prac Maryli Rodowicz stały się już takie utwory jak "Damą być" z Roxie Węgiel czy "Wielka Woda" z Dawidem Kwiatkowskim. Teraz ikona polskiej piosenki wydała nową wersję "Małgośki" w duecie z Lanberry. Jak się jednak okazuje, inaczej wyobrażała sobie ostateczne brzmienie przeboju. To powiedziała w najnowszym wywiadzie.
To Maryla Rodowicz myśli o nowej "Małgośce"
Nadchodzący album z duetami "Niech żyje bal" ma zawierać dziesięć utworów. Jak dotąd poznaliśmy sześć z nich. Najnowszym nabytkiem z płyty jest "Małgośka" w rytmach country, która nie wszystkim przypadła do gustu. Jak przyznaje Maryla Rodowicz, ona sama nie wiele miała wspólnego z końcową aranżacją piosenki.
W żadnej mierze (nie decyduję przyp. red.), bo to jest całkowicie po stronie tego młodego artysty. Cały kształt i całe brzmienie. [...] Lanberry była bardzo stanowcza, jeżeli chodzi o sposób śpiewania i właściwie ona dyrygowała wszystkim w studio. Wraz z producentem (Jakubem) Galińskim. Strofowali mnie, czy ma być tak, czy nie tak – powiedziała Plejadzie.
Jak wspomniała w wywiadzie, jej wyobrażenia co do "Małgośki" rozminęły się nieco z wizją, jaką przygotowała Lanberry. "Na początku weszłam do studia i zaśpiewałam po swojemu, czyli z dużą mocą. Ryknęłam, ale producenci mnie zatrzymali i powiedzieli, że robimy bardziej nostalgiczną wersję" – tłumaczyła Maryla Rodowicz w wywiadzie dla Plejady.
Jestem przyzwyczajona do bardziej agresywnej, dynamicznej wersji. I tak śpiewam ją na moich koncertach. No ale cóż, takie jest założenie tej płyty, że młodzi artyści wybierają utwór i go produkują. Więc musiałam się podporządkować – wyznała Rodowicz.
Na koniec wywiadu ikona polskiej piosnki skonfrontowała się z nieprzychylnymi opiniami internautów. Przyznała, że choć nowa "Małgośka" jest nieco nostalgiczna, to nadal bardzo się jej podoba. "Zachowała nostalgię i tę smutną opowieść o porzuconej kobiecie" – spuentowała Maryla Rodowicz.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!