advert 0:
advert:
device 1:all
device 2:all
advert final:
Włącz radio

Freddie Mercury wbił mu szpilę. Wywiad po latach trafił do sieci

3 min. czytania
16.12.2025 12:47
Zareaguj Reakcja

W 1985 roku, wciąż pozostając członkiem Queen, Freddie Mercury wydał swój pierwszy solowy album. Przy okazji jego promocji piosenkarz udzielił pewnemu dziennikarzowi wywiadu, w którym opowiadał m.in. o tym, jak pisze swoje utwory. Zapomniana rozmowa sprzed trzech dekad ujrzała teraz światło dzienne. To wyjawił w niej słynny wokalista.

Freddie Mercury wolał sam pisać swoje piosenki
fot. Kadr z występu / Queen - "Who Wants To Live Forever" / Live In Budapest (1986)
  • Freddie Mercury przeszedł do historii jako jeden z najgenialniejszych wykonawców wszech czasów.
  • Poza karierą w zespole Queen wokalista rozwijał także działalność solową.
  • To jeszcze w latach 80. Mercury zdradził na temat pisania piosenek.

Freddie Mercury zapisał się w masowej świadomości jako jeden z najbardziej charyzmatycznych wykonawców światowej estrady. Jego potężny głos, połączony z wyjątkową prezencją sceniczną, czynił każdy występ Queen niezapomnianym wydarzeniem.

Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...

Quiz: Quiz. To pozostawił po sobie Freddie Mercury. 12/15 przebojów Queen to mus!

1/15 Z którego teledysku grupy Queen pochodzi ten kadr?

Poza działalnością w zespole piosenkarz rozwijał także karierę solową. Jej początkiem było wydanie albumu "Mr. Bad Guy" z 1985 roku. To z tego krążka pochodzą m.in. przeboje "I Was Born to Love You" czy "Living on My Own".

Przy okazji promocji wydawnictwa Freddie Mercury udzielił pewnemu brytyjskiemu dziennikarzowi, Davidowi Wiggowi, interesującego wywiadu, o którym na lata zapomniano. Teraz rozmowa ujrzała wreszcie światło dzienne.

Tego Freddie Mercury nie mógł znieść

W przeciwieństwie do niektórych uznanych artystów, takich jak na przykład Elton John, Freddie Mercury, był zagorzałym zwolennikiem samodzielnego pisania piosenek. Uważał bowiem, że połączenie własnej muzyki i słów zapewnia artyście pełną kontrolę i pozwala mu na najszczersze wyrażenie siebie.

W wywiadzie, którego udzielił w 1985 roku Davidowi Wiggowi, wokalista przyznał jednak, że wymyślanie słów utworów często było dla niego bolączką.

Melodie przychodzą mi łatwiej. To z tekstami mam zazwyczaj kłopot. Lubię pisać ładną, chwytliwą muzykę, […] ale jeśli chodzi o teksty, to mam z nimi problem. Nie jestem poetą – wyjawił.
Zobacz także

Mimo wszystko Freddie Mercury nie chciał rezygnować z podejmowania tego wysiłku. – Nienawidzę pisać tekstów. Chciałabym, żeby robił to ktoś inny – kontynuował.

Chciałabym mieć takiego Berniego Taupina (tekściarz Eltona Johna – przyp.red.). Ale nie jestem taki. Wolę robić wszystko sam. Zwyczajnie jestem chciwą s*ką – z rozbrajającą szczerością wyznał artysta.

To wyznał piosenkarz o swoim krążku

Solowy debiut Freddiego Mercury'ego był sporym sukcesem. W sumie znalazło się na nim jedenaście piosenek – wszystkie napisane przez niego samego.

Włożyłem w ten album całe serce i duszę. Jest znacznie bardziej rytmiczny niż muzyka Queen, ale znalazło się na nim także kilka wzruszających – jak sądzę – ballad. Wszystkie piosenki traktują o miłości, mają wiele wspólnego ze smutkiem i bólem. Jednocześnie są dość trywialne i żartobliwe – takie jak moja natura – mówił przy okazji premiery płyty "Mr. Bad Guy" wokalista.
Nie przegap

David Wigg zwrócił uwagę na fakt, że album nie stanowi spójnej całości i zasugerował, że zróżnicowanie brzmieniowe to wynik zmiennych nastrojów piosenkarza. Ten w odpowiedzi przyznał, że rzeczywiście jest człowiekiem skrajności.

Zmieniam się z dnia na dzień jak kameleon. Każdy dzień jest dla mnie zupełnie inny. […] Nie chcę być codziennie tą samą osobą. To, jak wyszedł ten album, to po prostu całe spektrum mojego życia – powiedział dziennikarzowi.

Z racji, że drugim singlem z albumu "Mr. Bad Guy" było "Made In Heaven", Wigg spytał także Freddiego Mercury'ego o to, czy po śmierci trafi do nieba. Wokalista odpowiedział w swoim stylu:

Nie. Nawet tego nie chcę. Piekło jest o wiele lepsze. Tylko pomyśl o tych wszystkich ciekawych ludziach, których możesz tam spotkać.

Hitu "Made In Heaven" można posłuchać poniżej:

Oglądaj