Wdowa po Krzysztofie Krawczyku pod ostrzałem. Padły mocne słowa
Krzysztof Krawczyk Junior przegrał proces, w wyniku którego nie może publicznie występować pod nazwiskiem Krzysztof Krawczyk. W sprawę zamieszana jest wdowa po muzycznej legendzie Ewa Krawczyk oraz jego menadżer Andrzej Kosmala. Teraz głos w sprawie zabrał także Marian Lichtman. Padły ostre słowa.
- Krzysztof Krawczyk Junior nie może posługiwać się publicznie swoim nazwiskiem publicznie.
- Przed kilkoma dniami zapadł wyrok w tej sprawie.
- Syna muzycznej legendy broni Marian Lichtman.
Krzysztof Krawczyk, który nieoczekiwanie zmarł 5 kwietnia 2021 roku, doczekał się jednego syna Krzysztofa Igora Krawczyka. Dziecko było owocem związku piosenkarza z piosenkarką Haliną Żytkowiak, z którą ten rozstał się jeszcze w latach 80. Od tego czasu legenda polskiej muzyki pozostawała mężem Ewy Krawczyk.
Rozwiąż quiz muzyczny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Wielki quiz o Krzysztofie Krawczyku. Za 18/20 płyniesz parostatkiem w piękny rejs
Kilka tygodni po śmierci Krzysztofa Krawczyka, jego żona Ewa i menadżer Andrzej Kosmala wysłali do Urzędu Patentowego wniosek, którego celem była ochrona nazwiska zmarłego muzyka oraz zabezpieczanie jego znaku towarowego. Teraz zapadł wyrok w sprawie: Krzysztof Krawczyk Junior nie może publicznie używać swojego nazwiska.
Krzysztof Krawczyk Junior przegrał rozprawę sądową
Syn muzycznej legendy, który do tej pory występował jako "Krzysztof Krawczyk", nie może już publicznie pojawiać się pod powyższym nazwiskiem. Swoje koncerty musi opisywać: "Krzysztof Igor Krawczyk" bądź: "Krzysztof Krawczyk Junior". Konflikt juniora z macochą trwa już od kilku lat, a wyrok sądu tylko go zaostrzył.
Głos w sprawie zabrał już Zbigniew Rabiński, który nie krył swojego oburzenia. Teraz swój komentarz do całej sytuacji dołożył przyjaciel Krzysztofa Krawczyka Marian Lichtman, występujący z artystą w Trubadurach i od lat zaangażowany w opiekę nad synem muzycznej legendy. W swojej wypowiedzi nie przebierał w słowach.
Są pewne granice. To bestialstwo. Oni chodzą do kościoła i tak się zachowują. Jak można z takich rzeczy jak twórczość i nazwisko Krawczyka wyeliminować jego syna, jedynego syna. Krzysztof Krawczyk nie żyje już od prawie czterech lat, a junior wciąż nic nie dostał po ojcu. Sprawa w sądzie w sprawie majątku się toczy, nie ma nowego terminu rozprawy, a Ewa i Andrzej Kosmala myślą tylko o napychaniu sobie kieszeni. Dla mnie to nie do pomyślenia. Brakuje mi w tym wszystkim człowieczeństwa – mówił w Fakcie Lichtman.
Marian Lichtman od lat wspomaga Krzysztofa Krawczyka Juniora finansowo. 52-letni mężczyzna od lat zmaga się z padaczką, która uniemożliwia mu podjęcie stałej pracy. Syn słynnego wokalisty utrzymuje się z renty oraz dzięki pomocy m.in. grzmiącego na jego macochę Mariana Lichtmana.
Krawczyk Junior nie mógł liczyć na spadek po ojcu. Artysta miał umieścić syna w testamencie z 2002 roku, jednak ostatecznie jego dorobek trafił do rąk Ewy Krawczyk. Sprawa jest kontrowersyjna, a mężczyzna od lat toczy z macochą walkę w sądzie o tzw. zachowek.
Nie raz mówiłem, że Krzysztof Krawczyk zawsze podkreślał, że jak odejdzie, trzeba zadbać o syna. Żona i Kosmala go zapewniali, że tak będzie, a on został z niczym. Dziwi mnie, że Andrzej Kosmala jako tak wielki przyjaciel Krzysztofa w ogóle nie myśli o jego synu. Wystarczyłoby, że kupiliby mu choć kawalerkę. Chłopak miałby swój kąt i nie musiał wynajmować mieszkania i się martwić o dach nad głową. A Ewa grób mu kupuje i miejsce na cmentarzu. Jak nie wstyd mówić żyjącemu, że mu się grób kupiło. Chyba że liczą na cud, że on pójdzie do grobu, a oni będą mieli spokój – mówi Lichtman w tym samym wywiadzie.
Sprawę zakupu nagrobka opisywał portal ShowNews. Jak relacjonowano, wdowa po Krzysztofie Krawczyku zaproponowała swojemu pasierbowi zakup miejsca tuż obok jego ojca.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!