W Wenecji wściekli i mają dość turystów. To ludzie robią nagminnie
Sezon wakacyjny w pełni, więc miliony turystów ruszyły do najpopularniejszych europejskich destynacji. W tym – do Wenecji. Niestety, zachowanie przyjezdnych, zwłaszcza tzw. niskobudżetowych, doprowadza miejscowych przedsiębiorców do szału.
- Turyści stają się coraz bardziej uciążliwi dla miejscowych.
- Wśród osób zmęczonych zachowaniem przyjezdnych są mieszkańcy Wenecji.
- Weneckich kupców irytuje m.in. tzw. niskobudżetowa turystyka.
Turyści nie raz i nie dwa stali się obiektem ostrej krytyki. Szczególnie zmęczeni ich zachowaniem są mieszkańcy najpopularniejszych destynacji w Europie. Na dodatek obecność przyjezdnych nie jest równoznaczna z wysokimi obrotami dla lokalnych przedsiębiorców.
Rozwiąż quiz geograficzny. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Banalny QUIZ z geografii. 18/20 odgadniętych stolic to mus!
Tak zachowują się turyści. Kupcy z Wenecji mają dość
Mieszkańcy Wenecji opowiedzieli o uciążliwym zachowaniu turystów m.in. w rozmowie z serwisem Tourinews. Setrak Tokatzian, prezes Stowarzyszenia Kupców Placu św. Marka, wyjawił, że obecność przyjezdnych na dodatek nie zawsze umożliwia miejscowym przedsiębiorcom zarobienie pieniędzy. Wręcz przeciwnie, coraz więcej osób nawet nie zachodzi do lokalnych sklepów!
Setrak Tokatzian na własnej skórze odczuł niechęć zwiedzających do kupowania miejscowych wyrobów. Przyjezdni stosujący tzw. turystykę niskobudżetową potrafią oszczędzać nawet na jedzeniu, np. zamawiając dla całej rodziny jeden talerz posiłku.
To turyści o małej sile nabywczej. Przechodzą ulicami, robią zdjęcia, pływają gondolami, ale nie wchodzą do sklepów i nie kupują. [...] Na ulicach tłumy, ale już nikt nie wychodzi z butików z torbami zakupów. Widzimy rodziny, które dzielą się jednym talerzem makaronu – relacjonował Setrak Tokatzian w wywiadzie dla Tourinews.
Turyści zapłacą nawet po 100 euro?
Setrak Tokatzian przedstawił w wywiadzie dla Tourinews propozycję rozwiązania trudnej dla przedsiębiorców sytuacji. Zaproponował, aby ograniczono liczbę autokarów, które mogą wjechać do Wenecji, a turyści przybywający na jeden dzień uiszczali opłatę w wysokości 100 euro (ok. 430 zł).
Jeśli nie wrócą turyści, którzy wnoszą realną wartość, będziemy musieli zamknąć nasze sklepy – wieszczył Tokatzian (Tourinews).
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZlotePrzeboje.pl!