Włącz radio

Misiek Koterski o walce z nałogiem: "Spałem na klatkach schodowych" [PODCAST]

MA
2 min. czytania
15.04.2023 14:00
Zareaguj Reakcja

Tym razem Odetę Moro w audycji "Najlepszy weekend" odwiedził Misiek Koterski, który opowiedział, dlaczego zdecydował się mówić o swoim uzależnieniu. Posłuchajcie rozmowy!

|
fot. Misiek Koterski/ PIOTR KAMIONKA/REPORTER/ East News

Misiek Koterski znów jest na językach. Wszystko za sprawą jego najnowszej ksiązki "To już moje ostatnie życie", w której rozlicza się ze swoją przeszłością. Ważnym elementem tej historii z pewnością jest wyjście aktora z uzależnienienia i życie w trzeźwości. Miśkowi Koterskiemu nie było łatwo walczyć z nałogiem z tego względu, że trudno było mu się z nim rozstać. Jednak po latach moneta odwróciła się na dla niego na szczęśliwą stronę, dzięki czemu jest mu łatwiej mówić o swoich demonach i inspirować innych w trudnej sytuacji do działania.

Misiek Koterski w rozmowie z Odetą Moro dla Radia Złote Przeboje:

Bałem się o dziecka zetknięcia z rzeczywistością, z drugim człowiekiem, z relacjami. To chyba związane było z głębokim wstydem, z niskim poczuciem wartości i też z tym, że moi rodzice się rozstali jak byłem młody.

Posłuchajcie całej rozmowy Miśka Koterskiego z Odetą Moro w programie "Najlepszy weekend" dla Radia Złote Przeboje:

Misiek Koterski o walce z uzależnieniem

Misiek Koterski stara się iść do przodu i nie cofać się do przeszłości, która ma dla niego ciemne odcienie. Aktor mimo wielu udanych ról w klasykach polskiego kina "Dzień świra" czy "Wszyscy jesteśmy Chrystusami" musiał zmierzyć się z najtrudniejszą rzeczą dla niego, czyli uzależnieniem. W tamtym momencie jego rodzina rozkładała ręce. Trudno było im pomóc dziecku, którego sytuacja z dnia na dzień stawała sie coraz trudniejsza.

Tak Misiek Koterski opowiedział o tym czasie dziennikarce Radia Złote Przeboje:

W sumie byłem już na takiej krawędzi i na takim skraju, że moja mama tak przerażona tym, co się może ze mną zadziać. To naprawdę mogło się zakończyć śmiercią albo kryminałem, bo tak już szedłem po bandzie.

Polecamy również: