Od 1 lipca zakaz podlewania ogródków deszczówką. Nietypowa zmiana w przepisach
Choć deszczówka postrzegana jest jako ekologiczna alternatywa dla wody z kranu, w niektórych krajach jej wykorzystanie od lat podlega ścisłym regulacjom. Od 1 lipca 2025 roku w tym europejskim kraju w życie mają wejść kolejne zmiany, które zaostrzą zasady dotyczące jej zbierania i używania. Wszystko w trosce o zdrowie publiczne oraz jakość zasobów wodnych.
- W tym kraju deszczówka w domu wymaga osobnej instalacji i zgłoszenia.
- Od lipca 2025 r. nawet podlewanie ogrodu może wymagać zezwolenia.
- W Polsce mniej formalności, ale surowe kary za nielegalne odprowadzanie.
W dobie zmian klimatycznych i rosnącej presji na zasoby wodne deszczówka wydaje się rozsądną alternatywą. Coraz więcej gospodarstw domowych decyduje się na jej gromadzenie, by podlewać ogród, myć samochód czy spłukiwać toaletę. Jednak w tym europejskim kraju, mimo promowania ekologicznych rozwiązań, korzystanie z deszczówki nie jest całkowicie dowolne.
Rozwiąż quiz. Jesteś mistrzem, jeśli zgarniesz 100 proc. punktów! Dalszą część artykułu znajdziesz pod quizem...
Quiz: Quiz. Ten owoc to zbawienie dla... No właśnie, wiesz? 15/20 zgarnie tylko mistrz
We Francji, bo o tym państwie mowa, już dziś obowiązujące przepisy - głównie dekrety z 2008 roku oraz zaktualizowane regulacje z 2023 roku - jasno określają, co wolno, a czego nie. Gromadzenie wody opadowej możliwe jest tylko przy zachowaniu konkretnych norm technicznych, a jej wykorzystanie w domowych instalacjach wymaga osobnego obiegu i odpowiednich zabezpieczeń.
Dach, z którego zbierana jest woda, nie może zawierać niebezpiecznych materiałów, takich jak azbest czy ołów. Deszczówka nie może też być w żadnym wypadku przeznaczona do spożycia.
Deszczówka. Zgłoszenia, filtry i osobne instalacje
Choć podlewanie roślin czy mycie auta deszczówką, póki co, nie wymaga zgody urzędu, każda instalacja wprowadzająca ją do wnętrza budynku – choćby tylko do spłuczki – musi zostać zgłoszona do lokalnych służb sanitarnych. System musi też być wyraźnie odseparowany od sieci wodociągowej, a każdy punkt poboru oznakowany.
Co więcej, zbiorniki na deszczówkę muszą być nieprzezroczyste, szczelne i zabezpieczone przed owadami. Obowiązkowe są filtry o drobnej siatce, zawory przelewowe i systemy zabezpieczające przed cofaniem się wody do instalacji wodociągowej. Brak spełnienia tych warunków grozi grzywną, a w skrajnych przypadkach – postępowaniem karnym.
Zmiany od 1 lipca 2025. Surowsze wymagania?
Choć szczegóły nadchodzących przepisów nie zostały jeszcze oficjalnie opublikowane w Dzienniku Urzędowym, wiadomo, że francuskie władze pracują nad dalszym uszczelnieniem prawa. Planowane zmiany mają wejść w życie 1 lipca 2025 roku i – według doniesień ze źródeł branżowych – mają zaostrzyć zasady dotyczące zbierania deszczówki w sektorze prywatnym, szczególnie tam, gdzie woda trafia do wnętrza budynków.
Wprowadzenie takich regulacji ma na celu zwiększenie przejrzystości w zarządzaniu zasobami wodnymi oraz ochronę zdrowia mieszkańców. Deszczówka, choć pozornie czysta, może zawierać szereg niepożądanych substancji – od zanieczyszczeń atmosferycznych po metale ciężkie, pochodzące z elementów dachowych.
Dlatego francuski Kodeks zdrowia publicznego już dziś zakazuje wykorzystywania jej do celów konsumpcyjnych, a każdy przypadek łamania tych przepisów może zakończyć się grzywną w wysokości co najmniej 135 euro, a w przypadku rażących uchybień – nawet karą więzienia. Nawet podlewanie ogrodu taką wodą wymagać będzie uzyskania oficjalnego zezwolenia.
Deszczówka w Polsce – mniej formalności, inne zagrożenia
W Polsce temat deszczówki nie budzi tak dużych kontrowersji. Obowiązujące przepisy nie zabraniają zbierania ani wykorzystywania w gospodarstwie domowym, choć istnieją ograniczenia związane z jej odprowadzaniem. Zakazane jest kierowanie wód opadowych do kanalizacji sanitarnej, przeznaczonej wyłącznie dla ścieków bytowych.
W przypadku naruszenia tych zasad grozi grzywna do 10 tysięcy złotych lub kara ograniczenia wolności. Coraz częściej stosuje się tzw. "zadymiacze", które pomagają wykrywać nielegalne podłączenia.
Francja z kolei nie zamierza rezygnować z promocji rozwiązań ekologicznych. Jednak w ślad za ich popularyzacją idzie również potrzeba zapewnienia bezpieczeństwa i jakości. Deszczówka może być pomocna w walce z suszą i zmniejszać zużycie wody pitnej, ale tylko pod warunkiem, że wykorzystywana jest w sposób kontrolowany i zgodny z przepisami. A tych – jak pokazuje nadchodząca reforma – z roku na rok będzie coraz więcej.
Kliknij tutaj i słuchaj naszego radia na żywo bez żadnych opłat na ZłotePrzeboje.pl!